Przegląd portali katolickich
Świat w lepszym świetle



                                         


Milczenie jest złotem


Doprawdy, dziwny wywiad ukazał się w ostatnim numerze Tygodnika Powszechego. Oczywiście przyciągnął uwagę mediów bo jedne z zachwytem, a inne ze zgrozą podchwyciły to, co zostało tam powiedziane. Piszę oczywiście o rozmowie Błażeja Strzelczyka z Prymasem Polski abpem Wojciechem Polakiem. Na pewno nic, co powiedział Prymas nie jest zaskakujące. Przecież jego wypowiedzi na temat nacjonalizmu niezgodne z nauką i Tradycją Kościoła, zwłaszcza z dokumentami Piusa XI są powszechnie znane. Swoją drogą, jak dla Prymasa nacjonalizm może być herezją, skoro najwidoczniej nie jest nią luteranizm i inne nurty protestantyzmu? – takie pytanie wielu zadaje sobie od czasu kiedy abp Polak jednoosobowo zdefiniował nowy rodzaj herezji w postaci nacjonalizmu tout court.

W tym krótkim tekście nie będę rozpisywał się na temat kwestii nieścisłości Tygodnika Powszechnego, który jako tytułu okładkowego związanego z wywiadem nie po raz pierwszy użył słów, których rozmówca nie wypowiedział. Kościół nie miesza się do polityki – grzmi Prymas. 

Zaimek „mój” nie został co prawda użyty przez Prymasa w kontekście Kościoła, ale w kontekście księży już tak. „Jego księża” nie mogą uczestniczyć w demonstracji antyimigranckiej, bo zostaną suspendowani. Jedna z najcięższych kar kościelnych może zostać nałożona na księdza za to, że ma inne poglądy niż Prymas Polak i w dodatku ośmiela się je wyrażać. W tym kontekście pada słowo „uchodźca”, które jest tutaj wyssane z palca. Ksiądz arcybiskup doskonale wie, że nie o uchodźców tu chodzi, i jest w gronie tych ludzi, którzy świadomie przyczyniają się do zamieszania terminologicznego w tej materii. Nie wspomina nic na temat tego gdzie są prawdziwi uchodźcy, ilu z nich trafiło do Polski, ile wniosków o azyl zostaje złożonych. Kaganiec pojęciowy nakładany przez europejskie elity jest wygodny, nie trzeba tutaj żadnego wysiłku intelektualnego. Można przejść do porządku dziennego nad wypowiedziami duchownych katolickich i duchownych innych wyznań, którzy posługują na Bliskim Wschodzie i w Afryce, albo niosą tam wytęsknioną pomoc. Można siedzieć za biurkiem i okładać maczugą poprawności politycznej każdego, kto nie przyjmuje fałszywej retoryki elit europejskich. Można wreszcie pluć w twarz Chrystusowi propagując antybożą ideologię islamu, tak surowo ocenianą przez wielkich świętych Kościoła katolickiego, przede wszystkim Tomasza z Akwinu i Bernarda z Clairvaux.

 

Ps. Ekscelencjo, Księże Prymasie, nie ma "mojego Kościoła" i "moich księży". Kościół należy tylko i wyłącznie do Jezusa Chrystusa. Co do suspens, to najpierw trzeba zacząć od homo. Do tej pory niewiele w tej kwestii uczyniono.

Szkoda też, że Wasza Ekscelencja swoim wywiadem uwiarygadnia nie-katolicki "Tygodnik Powszechny", z którego redakcji jeszcze w 1991 roku śp. ks. kard. Franciszek Macharski, prawdziwy "Książę Kościoła", odwołał asystenta kościelnego.– napisał na Facebooku ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Nasi partnerzy