Przegląd portali katolickich
Świat w lepszym świetle


Święty nie może być poprawny politycznie


Wczoraj, 13 października, obchodziliśmy wspomnienie bł. Honorata Koźmińskiego. Godny upamiętnienia jest ten święty człowiek, dostrzegający zagrożenia dla wiary i Kościoła w czasach w których żył. Ojciec Honorat – pomimo permanentnej inwigilacji i internowania w klasztorze zamierzał szeroko rozpowszechnić wśród rodaków gietrzwałdzkie orędzie Matki Bożej.

Błogosławiony uznał objawienia za szczególny znak Boży dla całego narodu polskiego i wyznaczenie misji dziejowej dla Polaków. Poniżej publikujemy kolejny fragment jego książki, która czekała ponad 100 lat na swoje wydanie, „Przesłanie z Gietrzwałdu. Chwała Jezusowi poprzez Maryję Niepokalanie Poczętą.”


CEL OBJAWIEŃ

Bezbożność ostatniego stulecia, która zbezcześciła wszystko co Święte, z lekceważeniem traktowała objawienia i taką okryła je śmiesznością, że dotąd jeszcze samo wspomnienie o Objawieniu budzi jakieś niedowierzania w sercach wielu, a w niektórych nawet śmiech ironiczny wywołuje. A jednak objawienie jest jakoby nachyleniem się nieba ku ziemi, jest to prawie jedyny środek, przez który Bóg wchodzi w relacje z nami, oznajmia swoją wolę i ostrzega nas, napomina – swoich łask i pociech nam użyczając.

Objawienie to ukazanie się Boga, Przenajświętszej Maryi Panny, albo któregoś z Aniołów lub świętych, w sposób pod zmysły podpadający, a to w celu: albo polecenia nam czegoś, albo oznajmienia lub ostrzeżenia, co nas spotkać może. Jedne Objawienia są powszechne, czyli ogólne, tyczące się wszystkich ludzi i będące przedmiotem wiary naszej, jak np. było objawienie Pana Jezusa Trzem Mędrcom, Ducha Świętego Apostołom, całej Trójcy Świętej przy Chrzcie lub Przemienieniu, Archanioła Gabriela przy Zwiastowaniu itp. Inne zaś są jakby ekstraordynaryjne i prywatne, dla pewnych czasów, miejsc lub osób uczynione, do których zazwyczaj pobożna przykłada się wiara. Takimi są znane powszechnie i obchodzone uroczyście w Kościele Objawienie: Pana Jezusa Św. Franciszkowi na Górze Alwerni, Najświętszej Maryi Panny przy zaprowadzeniu Szkaplerza, Różańca, Zakonu od Wykupywania Niewolników, tudzież Objawienie Św. Michała Archanioła na górze Gargano itp. Ściśle mówiąc, Kościół tych ostatnich objawień nie potrzebuje. Mógłby się bez nich obejść, bo się na nich nie opiera, a tylko na objawieniach powszechnych. Nie jest też pochopny do wierzenia tym niezwykłym objawieniom i ocenia je ostrożnie, uważając czy są wiarygodne i czy od Boga pochodzą – pamiętając ostrzeżenia Pisma, że „Choćby Anioł z nieba nauczał was co innego, niż my wam opowiadaliśmy, wierzyć mu nie macie.”

Ale też Kościół nie lekceważy tych objawień, pomny na inną przestrogę, „proroctwem nie gardźcie”, tym bardziej, że nauczony doświadczeniem wie, jak takie objawienia Bożej potęgi i dobroci wzbudzają żywą wiarę i zapał pobożny. Najwięcej Objawień w Kościele Świętym pochodziło od Matki Bożej. Ta Niepokalana Dziewica usłyszała niegdyś pod krzyżem to samo Wszechmocne Słowo, które na początku świata przez fiat – „Niech się stanie”, wyprowadziło wszystko z niczego – które kazało jej być Matką mówiąc: „Oto Matka”, zaraz od tej chwili uczuła w sobie tę miłość Macierzyńską dla swoich dziatek. Tą miłością pobudzona, śpieszy na ich ratunek, okazując im się widomie z mniejszą lub większą uroczystością. Stąd te niezliczone objawienia, które w różnych miejscach i czasach miały miejsce, i w sposób rozmaity, okazując się na jawie lub we śnie, w wyobraźni lub w obrazach świętych zmieniających wyraz twarzy, poruszając oczami, lejąc łzy lub krwawo się pocąc. Nigdy jednak nie słyszano, aby tak długo i tak przystępnie, i w sposób tak uroczysty, okazała się Matka Boża, jak to miało miejsce w Gietrzwałdzie. W czasach większych prób i doświadczeń Przenajświętsza Orędowniczka Kościoła daje daleko liczniejsze i wyraźniejsze dowody nieustającej swojej Opieki i troskliwości w częstszych i niezwyczajnych objawieniach. Szczególnie uderzają i zwracają uwagę te trzy ostatnie: w Lourdes, Marpingen i Gietrzwałdzie, zbliżone do siebie bardzo w sposobie objawienia, w który Matka Boża przeszła całą Katolicką Europę, ratując słabnąca wiarę; napominając i pocieszając, rozbudzając nowe życie i zapał religijny. Jakkolwiek cele cudownych spraw Boskich ukryte są przed ludźmi, często niebezpiecznie jest badać je, szczególnie z zarozumiałością, jednakże z drugiej strony, jest to rzeczą pożyteczną i konieczną, abyśmy wchodzili w zamiary Boże około nas, żeby na nas nie przyszła kiedyś ta wymówka Zbawiciela, żeśmy nie poznali czasu nawiedzenia swego.

Od poznania bowiem celu nawiedzenia zależy usposobienie odpowiednie do niego, a zatem i korzystanie z niego. Gdybyśmy bowiem nawiedzenie napominające i przestrzegające przyjęli jako tylko pociechę duchową i nie odnieśli innego pożytku oprócz ożywienia na duchu, i oprócz dziękczynienia i pociechy nie starali się o poprawę, czyżbyśmy nie zawiedli oczekiwania Pańskiego? Otóż, postępując obraną już drogą, tj. uważając naprzód nawiedzenia Boskie, o których Pismo Boże wspomina, znajdujemy w nich dwa główne powody, dla których Bóg zstępował na ziemię tj. sprawiedliwość i miłosierdzie, ukaranie złych, albo nagrodzenie dobrych, strofowanie przestępnych, albo pocieszenie sprawiedliwych, napomnienie i pogróżka dla niewiernych, albo zachęta i utwierdzenie wiernych. O tych dwóch celach i Apostoł wspomina, gdy pisze o nawiedzeniu swoim do wiernych.

„Z rózgą mam przyjść, czy ze słowem pociechy?”. Bo każdy dobry Ojciec nawiedza dzieci swoje w tych dwóch celach, bo jedno i drugie dla ich dobra potrzebne. Otóż, czytamy w wielu miejscach Pisma, jak Bóg zstępował na świat w celu ukarania, tak zstąpił po przestępstwie i przed wygnaniem Adama, przy budowie wieży Babel, jak mówi Descendamus. Podobnie mówi Pismo o Potopie i nie inaczej o Sodomie. Zauważmy, że przed samym ukaraniem schodził Bóg z Nieba i objawiał się ludziom sprawiedliwym, aby przez nich innych ludzi przestrzec, aby ich napominać i grozić. Jak to szczególniej pokazało się przed potopem, gdy Noemu zamiary swoje odkrył i przed spaleniem Sodomy, gdy z Abrahamem tak długo się o to jakby spierał, gotów przebaczyć, gdyby znalazł niewinnych pięćdziesięciu, trzydziestu, dwudziestu, a wreszcie i pięciu nawet. Jeszcze łatwiej byłoby nam wyliczyć mnóstwo tych nawiedzeń, w których Ojciec Miłosierdzia zstępował na ziemię dla okazania miłosierdzia. Ale za wszystkie niech posłużą dwa: pierwsze, gdy Bóg ukazując się Mojżeszowi w krzaku gorejącym rzekł: „Usłyszałem głos uciśnionych i zstąpiłem, abym ich wywiódł z niewoli” i dał mu polecenie stosowne do tego. Drugie zaś to Nawiedzenie oczekiwane przez cztery tysiące lat, quando per viscera misericordiae visitabit nos oriens ex alto tj. gdy przyszedł na świat nie po to, aby świat sądzić, ale iżby świat był przez niego zbawiony. Przyszedł, aby nas wybawić z niewoli szatańskiej, aby świat odrodzić, aby Ewangelię ogłosić, aby Kościół Święty założyć, ut vitam habeant et abundantius habeant. Rzeczą godną uwagi jest to, że często obydwa te cele razem się łączą i sprawiedliwość z miłosierdziem jednocześnie się okazują.


"Przesłanie z Gietrzwałdu. Chwała Jezusowi poprzez Maryję Niepokalanie Poczętą", Fronda 2017


Poniżej litania, którą możemy modlić się do Boga za wstawiennictwem bł. Honorata:


Panie, zmiłuj się nad nami,
Panie, zmiłuj się nad nami.
Chryste, zmiłuj się nad nami.
Chryste, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, Niepokalanie Poczęta, módl się za nami.
Święty Franciszku, założycielu trzech zakonów,
Święta Klaro, mistrzyni życia duchowego,

Bł. Ojcze Honoracie, patronie życia ukrytego,
Bł. Honoracie, polski Franciszku,
Bł. Honoracie, dobrowolny więźniu konfesjonału,
Bł. Honoracie, orędowniku polskiego Kościoła,
Bł. Honoracie, odnowicielu ideału franciszkańskiego,
Bł. Honoracie, gorliwy kapłanie Jezusa Chrystusa,
Bł. Honoracie, ojcowski przewodniku dróg zakonnych,
Bł. Honoracie, ukryty spowiedniku dusz,
Bł. Honoracie, żarliwy duszpasterzu błądzących,
Bł. Honoracie, nauczycielu życia mistycznego,
Bł. Honoracie, architekcie społecznego ładu,
Bł. Honoracie, tytanie twórczej pracy,
Bł. Honoracie, strażniku nowej winnicy,
Bł. Honoracie, rzeczniku jedności Kościoła,
Bł. Honoracie kochający Ojczyznę,
Bł. Honoracie, patronie zawierzenia i wytrwania,


- Zgłębiający Odwieczne Słowo,
- Adorujący Chleb pielgrzymów,
- Zapatrzony w ideał świętości Boga Wcielonego,
- Urzeczony skromnością Matki Pana,
- Naśladujący pokorę św. Józefa,
- Całkowicie oddany Chrystusowi,
- Żyjący prostotą zakonną,
- Rozmodlony w codzienności,
- Bogaty mądrością konfesjonału,
- Pochylony nad ludzką ułomnością,
- Trwający w nadziei wbrew nadziei,
- Pielgrzymujący w duchu do Jasnogórskiej Pani,
- Współtworzący braterstwo serc,
- Zatroskany o rodzinę i cywilizację miłości,
- Ty, który ufałeś, że spełnią się obietnice Pana,
- Ty, który bolałeś nad utratą wiary,
- Ty, który pokornie słuchałeś Stolicy Apostolskiej,
- Ty, który z nadzieją wypatrywałeś wolnej Ojczyzny,
- Ty, który pełen mądrości zabiegałeś o każde powołanie,
- Ty, który z miłością wypełniałeś swoją misję,
- Ty, który z radością służyłeś radą,
- Ty, który z oddaniem niosłeś pomoc ubogim,
- Ty, który z cierpliwością czuwałeś w konfesjonale,
- Ty, który po ojcowsku witałeś marnotrawnych synów,
- Ty, który z wiarą wpatrywałeś się w nowe dzieło zakonne,
- Pamiętający o nas, twoich braciach,
- Pamiętający o powołanych do kapucyńskiego życia,
- Pamiętający o Kościele Chrystusowym na Wschodzie,
- Pamiętający o zgromadzeniach tworzących twoją rodzinę,
- Pamiętający o narodach całego świata, aby zachowały to, co święte i dobre w swojej kulturze,
- Pamiętający o narodach Europy Wschodniej, do której Opatrzność nas posyła,
- Pamiętający o Polakach rozrzuconych po całym świecie,
- Pamiętający o naszym dziedzictwie wiary i kultury,
- Pamiętający o polskiej ziemi spragnionej cichego przeistoczenia,
- Pamiętający o nas w dniu ostatnim naszego ziemskiego życia, módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świat, zmiłuj się nad nami.

Módl się za nami błogosławiony Honoracie.
Abyśmy się stali uczestnikami wiecznej chwały.

Módlmy się: Wszechmogący Boże, który przez wywyższenie błogosławionego Honorata wzywasz nas do świętego życia, wysłuchaj nas przez jego wstawiennictwo i uczyń nas narzędziami pokoju płynącego ze sprawiedliwości i przebaczenia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Nasi partnerzy